Cykl audycji w Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym

 

W październiku zapraszamy na antenę Radia Jasna Góra w poniedziałki, środy i piątki pomiędzy 11.30 a 12.00 na cykl audycji w Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym.
Z okazji tego niezwykłego czasu w Kościele redakcja Radia Jasna Góra przygotowała cykl 12. audycji misyjnych. Są to rozmowy z misjonarzami, animatorami i wolontariuszami misyjnymi. Dziesięciominutowy program przeniesie słuchaczy w misyjny świat.
Link do audycji
OSz/Radio Jasna Góra/AS/PDM

Papież na rozpoczęcie Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego

 

W usłyszanej przez nas przypowieści Pan pojawia się jako człowiek, który przed wyruszeniem w drogę wzywa sługi, by im przekazać swoje dobra (por. Mt 25, 14). Bóg powierzył nam swój największy majątek: nasze życie, życie innych osób, wiele różnych darów dla każdego. I te dobra, te talenty nie stanowią czegoś, co należy strzec w skarbcu, ale są powołaniem: Pan wzywa nas, abyśmy śmiało i twórczo wykorzystali talenty. Bóg nie będzie nas pytał, czy zazdrośnie strzegliśmy życia i wiary, ale czy narażaliśmy się, ryzykując, a może tracąc twarz. Ten Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny pragnie być wstrząsem, aby nas pobudzić do czynienia dobra. Nie mamy być notariuszami wiary i dozorcami łaski, ale misjonarzami.

Ale jak zostać misjonarzami? Żyć jako świadkowie: świadcząc swoim życiem, że znamy Jezusa. Świadek jest słowem kluczowym, słowem, które ma takie same korzenie znaczeniowe jak męczennik. A męczennicy są pierwszymi świadkami wiary: nie słowami, lecz życiem. Wiedzą, że wiara nie jest propagandą ani prozelityzmem, ale jest to pełen szacunku dar życia. Żyją szerząc pokój i radość, miłując wszystkich, nawet swoich nieprzyjaciół, ze względu na umiłowanie Jezusa. Zatem my, którzy odkryliśmy, że jesteśmy dziećmi Ojca niebieskiego, jakże moglibyśmy przemilczeć radość bycia miłowanymi, pewność, że zawsze jesteśmy cenni w oczach Boga? Jest to przepowiadanie, na które oczekuje wielu ludzi. I to jest nasza odpowiedzialność. Zadajmy sobie w tym miesiącu pytanie: jak wygląda moje świadectwo?

Na końcu przypowieści Pan mówi „dobry i wierny” do tego sługi, który był przedsiębiorczy; „zły i gnuśny” do sługi, który się dystansował (por. wersety 21.23.26). Dlaczego Bóg jest tak surowy wobec tego sługi, który się lękał? Co złego uczynił? Jego zło polegało na nieczynieniu dobra, popełnił grzech zaniedbania. I może to być grzech całego życia, ponieważ otrzymaliśmy życie nie po to, aby je zakopywać, ale aby je narażać; nie aby je zachować, ale aby je dawać. Ten, kto jest z Jezusem wie, że ma się to, co się daje, posiada się to, co się daje; a tajemnica, by posiadać życie polega na dawaniu go. Życie zaniedbaniami oznacza zaparcie się naszego powołania: zaniedbanie jest przeciwieństwem misji.

Popełniamy grzech zaniedbania, to znaczy przeciw misji, kiedy zamiast szerzyć radość, zamykamy się w smutnym użalaniu się nad sobą myśląc, że nikt nas nie kocha i nie rozumie. Grzeszymy przeciwko misji, kiedy poddajemy się rezygnacji: „Nie mogę tego uczynić, nie potrafię”. Ale jak to? Bóg dał tobie talenty, a ty uważasz siebie za tak ubogiego, że nie możesz nikogo ubogacić? Grzeszymy przeciwko misji, gdy narzekając stale mówimy, że wszystko jest coraz gorsze, zarówno w świecie, jak i w Kościele. Grzeszymy przeciwko misji, gdy jesteśmy niewolnikami lęków, które nas blokują i dajemy się sparaliżować przez „zawsze tak było”. I grzeszymy przeciwko misji, gdy żyjemy życiem jako ciężarem, a nie darem; kiedy w centrum jesteśmy my z naszymi znużeniami, a nie bracia i siostry, którzy oczekują, aby zostać pokochani.

„Radosnego dawcę miłuje Bóg” (2 Kor 9,7). Bóg miłuje Kościół wychodzący ku światu. Jeśli nie wychodzi, to nie jest on Kościołem. Kościół wychodzący, misyjny to Kościół, który nie traci czasu na opłakiwanie tego, co nie idzie jak trzeba, wiernych, których już nie ma, wartości dawnych czasów, których już nie ma. Kościół, który nie szuka oaz objętych ochroną, żeby się nie martwić. Pragnie być jedynie solą ziemi i zaczynem dla świata. Wie, że to jest Jego siłą, tą samą, co u Jezusa: nie znaczenie społeczne czy instytucjonalne, lecz pokorna i bezinteresowna miłość.

Rozpoczynamy dzisiaj październik – miesiąc misyjny w towarzystwie trojga „sług”, którzy wydali wiele owoców. Drogę wskazuje nam św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która uczyniła z modlitwy paliwo działania misyjnego w świecie. To także miesiąc różańcowy: jak bardzo modlimy się w intencji głoszenia Ewangelii, aby się nawrócić z zaniedbania na misję? Jest też św. Franciszek Ksawery, jeden z wielkich misjonarzy w dziejach. Również on nami wstrząsa: czy wychodzimy z naszych skorup, czy potrafimy porzucić nasze wygody dla Ewangelii? I jest Służebnica Boża Paulina Jaricot, pracownica, która wspierała misje swoją codzienną pracą: dzięki ofiarom, które odliczyła od pensji, była u początku Papieskich Dzieł Misyjnych. A czy my czynimy z każdego dnia dar, by przezwyciężyć rozdarcie między Ewangelią a życiem? Proszę was, nie żyjmy wiarą „zamkniętą w zakrystii”.

Towarzyszą nam zakonnica, kapłan i osoba świecka. Mówią nam, że nikt nie jest wykluczony z misji Kościoła. Tak, w tym miesiącu Pan powołuje również ciebie. Wzywa ciebie, ojcze i matko rodziny; ciebie, młody człowieku, który marzysz o wielkich rzeczach; ciebie, który pracujesz w fabryce, w sklepie, w banku, w restauracji; ciebie, który nie masz pracy; ciebie, który leżysz w szpitalnym łóżku… Pan chce od ciebie, abyś stał się darem tam, gdzie jesteś, takim, jaki jesteś, wraz z otaczającymi ciebie ludźmi; byś nie znosił życia, ale je dawał; nie użalał się nad sobą, ale pozwolił się wyżłobić łzami cierpiących. Odwagi, Pan tak wiele od ciebie oczekuje. Oczekuje również, że ktoś będzie miał odwagę wyruszyć, udać się tam, gdzie brakuje nadziei i godności, ad gentes, gdzie zbyt wielu ludzi wciąż żyje bez radości Ewangelii. Idź, Pan nie zostawi ciebie samego; świadcząc, odkryjesz, że Duch Święty przyszedł przed tobą, aby przygotować ci drogę. Odwagi, bracia i siostry; odwagi, Matko Kościele: odzyskaj swoją płodność w radości misji!

tł. st (KAI) / Watykan

 

 

Rozpoczęcie Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego z Maryją

2 października, podczas Apelu Jasnogórskiego na Jasnej Górze, dyrektor krajowy PDM ks. Tomasz Atłas i sekretarz krajowy PDRW i PDPA ks. Maciej Będziński zawierzą Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny Matce Bożej.

Od chwili ogłoszenia przez papieża Franciszka, czyli od Niedzieli Misyjnej 2017 roku, Papieskie Dzieła Misyjne wraz z całym Kościołem przygotowywały się do tego szczególnego miesiąca – października 2019 roku.
Wszystkich członków Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, róże Żywego Różańca, a także chorych, których ofiara jest szczególnie cenna, zapraszamy do włączenia się we wspólną modlitwę podczas Apelu Jasnogórskiego.

Modlitwa na Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny będzie odmawiana przez cały październik po Apelu Jasnogórskim w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Apel Jasnogórski transmitowany jest przez Radio Maryja oraz Telewizję Trwam.

ep/pdm

 

 

 

Msza w intencji sióstr misjonarek

Od wielu już lat Komisja Misyjna przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych organizuje raz w roku Mszę św., w czasie której modlimy się szczególnie w intencji sióstr zakonnych misjonarek oraz za całe dzieło misyjne Kościoła. Jest to zawsze w niedzielę najbliższą wspomnieniu św. Tereski od Dzieciątka Jezus. W tym roku spotkaliśmy się 29 września, tradycyjnie w gościnnym kościele Sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. A okazja była szczególna, ponieważ rozpoczęliśmy tym spotkaniem Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny!
Mszy św. przewodniczył ksiądz biskup Michał Janocha. W kazaniu przypomniał nam, że już sam akt stwórczy był aktem misyjnym. Bóg stwarzając człowieka posłał go na świat, aby tym światem się zajął i mimo że człowiek sprzeniewierzył się swojej misji, Bóg się nie zniechęcił, tylko posłał swojego Syna, aby przywrócił człowiekowi jego godność. Dlatego ten, kto głosi Słowo, musi mieć nieustannie przed oczami Chrystusa ukrzyżowanego. Ksiądz biskup podkreślił, że wciąż przez wieki, mocą swojego Ducha, Bóg wzbudza w sercach ludzi pragnienie głoszenia Dobrej Nowiny, która dociera do serc przez pośredników i świadków. Tajemnica zbawienia dokonuje się przez misję, przez słabych i grzesznych ludzi. A posłani jesteśmy wszyscy, od dnia naszego chrztu świętego.
O oprawę muzyczną Mszy św. zadbały siostry salezjanki wraz z młodzieżą, z którą pracują, a wiele z sióstr obecnych na wspólnej modlitwie zaangażowało się w czytania mszalne, modlitwę powszechną i misyjną procesję z darami.
Po Mszy św. swoim świadectwem pracy w Korei Południowej podzieliła się z nami s. Maria Pakuła FMM. Mówiła przede wszystkim o ogromnej radości wiary Koreańczyków i o wadze świadectwa bycia katolikiem. Każdy ochrzczony ma obowiązek w ciągu roku przyprowadzić do Chrystusa przynajmniej jedną osobę i jest później za nią odpowiedzialny przez całe życie. Drugą ciekawą rzeczą charakterystyczną dla Korei i bardzo znaczącą jest przepisywanie Pisma Świętego. obok egzemplarza Pisma Świętego leżą kartki i długopisy i każdy w wolnej chwili przepisuje fragment. Koreańczycy mówią, że w ten sposób napełniają się Bożym Słowem, napełniają swój umysł, oczy, a nawet mięsnie, które pracują przy przepisywaniu. Takie przepisane Pismo Święte, w dniu jakiegoś wielkiego święta kościelnego, należy komuś podarować, żeby dalej on przepisywał i napełniał się Słowem. Koreańczycy twierdzą, że wiara to największy majątek, jaki można zostawić swojej rodzinie, nie wstydzą się wiary i nie boją się jej wyznawać. Na zakończenie s. Maria poprosiła o modlitwę szczególnie w intencji zjednoczenia Korei, żeby mieszkańcy Korei Północnej również mogli cieszyć się wolnością wyznania.
Dziękujemy s. Irenie Karczewskiej FMM i siostrom z Komisji Misyjnej za organizację spotkania i ciepłe słowa wobec Papieskich Dzieł Misyjnych. Wspólnie, razem, i dla misji!
mj/PDM

 

 

 

 

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKANA ŚWIATOWY DZIEŃ MISYJNY20 PAŹDZIERNIKA 2019 ROKU „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”

Drodzy Bracia i Siostry!

Poprosiłem cały Kościół o przeżywanie w październiku 2019 r. nadzwyczajnego okresu aktywności misyjnej, aby uczcić setną rocznicę ogłoszenia Listu apostolskiego Maximum illud papieża Benedykta XV

(30 listopada 1919 r.). Prorocza dalekowzroczność jego propozycji apostolskiej potwierdziła, jak ważne jest dzisiaj odnowienie misyjnego zaangażowania Kościoła, ewangeliczne przekwalifikowanie misji głoszenia i zaniesienie światu zbawienia Jezusa Chrystusa, który umarł

i zmartwychwstał.

 

Tytuł tego orędzia jest taki sam jak temat obchodzonego w październiku Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”. Świętowanie tego czasu pomoże nam przede wszystkim na nowo odkryć misyjne znaczenie naszej przynależności

do Jezusa Chrystusa, wiary otrzymanej jako dar w sakramencie chrztu. Nasza synowska przynależność do Boga nigdy nie jest aktem indywidualnym, ale zawsze kościelnym: z komunii z Bogiem Ojcem

i Synem, i Duchem Świętym rodzi się nowe życie razem z wieloma innymi braćmi i siostrami. A to Boże życie nie jest produktem na sprzedaż – nie uprawiamy prozelityzmu – lecz bogactwem, które trzeba dawać, przekazywać, głosić: takie jest znaczenie misji. Darmo otrzymaliśmy ten dar i darmo się nim dzielimy (por. Mt 10, 8), nie wykluczając nikogo.

Bóg chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni dzięki poznaniu prawdy

i doświadczeniu Jego miłosierdzia, dzięki Kościołowi, który jest powszechnym sakramentem zbawienia (por. 1 Tm 2, 4; 3, 15; Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele  Lumen gentium, 48).

Kościół wypełnia swą misję w świecie: wiara w Jezusa Chrystusa daje nam właściwą miarę wszystkich rzeczy, sprawiając, że patrzymy na świat oczyma i sercem Boga. Nadzieja otwiera nas na odwieczną perspektywę życia Bożego, w którym naprawdę uczestniczymy; miłość, której przedsmak mamy w sakramentach i miłości braterskiej, pobudza nas do pójścia aż na krańce ziemi (por. Mi 5, 3; Mt 28, 19; Dz 1, 8; Rz 10, 18). Kościół wychodzący aż na najodleglejsze krańce wymaga stałego

i nieustannego nawrócenia misyjnego. Iluż świętych, ile kobiet i mężczyzn wiary daje nam świadectwo, ukazuje nam jako możliwą i wykonalną ową nieograniczoną otwartość, to miłosierne wychodzenie jako motywujący impuls miłości i właściwą jej logikę daru, ofiary i bezinteresowności

(por. 2 Kor 5, 14-21)! Kto głosi Boga, niech będzie Bożym człowiekiem (por. Maximum illud).Ten misyjny nakaz jest skierowany do każdego z nas osobiście: zawsze jestem misją; zawsze jesteś misją; każda ochrzczona

i każdy ochrzczony jest misją. Ten, kto kocha, wyrusza w drogę, śmiało zostawia swoje sprawy, jest pociągnięty i pociąga, daje siebie drugiemu

i nawiązuje relacje rodzące życie. Nikt nie jest bezużyteczny i nieistotny dla Bożej miłości. Każdy z nas jest misją w świecie, ponieważ jest owocem Bożej miłości. Nawet gdyby mój ojciec i moja matka zdradzili miłość kłamstwami, nienawiścią i niewiernością, Bóg nigdy nie wycofuje się z daru życia, od zawsze przeznaczając każde ze swoich dzieci do swego życia Boskiego i wiecznego (por. Ef 1, 3-6).

 

To życie jest nam przekazane w chrzcie św., który daje nam wiarę

w Jezusa Chrystusa, zwycięzcę grzechu i śmierci, odradza nas na obraz

i podobieństwo Boga i włącza nas w ciało Chrystusa, którym jest Kościół. W tym sensie chrzest jest naprawdę konieczny do zbawienia, ponieważ

 zapewnia, że w domu Ojca jesteśmy synami i córkami, zawsze i wszędzie, a nigdy sierotami, obcymi czy niewolnikami. To, co u chrześcijanina jest rzeczywistością sakramentalną – której spełnieniem jest Eucharystia – jest zawsze powołaniem i przeznaczeniem każdego mężczyzny i każdej kobiety w oczekiwaniu na nawrócenie i zbawienie. Chrzest jest bowiem wypełnioną obietnicą Boskiego daru, który czyni człowieka synem

w Synu. Jesteśmy dziećmi naszych rodziców naturalnych, ale w chrzcie otrzymujemy pierwotne ojcostwo i prawdziwe macierzyństwo: nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę (por. św. Cyprian,

De catholicae unitate Ecclesiae: PL 4, 503 A).

 

Tak więc w ojcostwie Boga i macierzyństwie Kościoła zakorzeniona jest nasza misja, ponieważ w chrzcie zawarte jest posłanie wyrażone przez Jezusa w nakazie paschalnym: jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam pełnych Ducha Świętego dla pojednania świata (por. J 20, 19-23; Mt 28, 16-20). Ta misja jest częścią naszej chrześcijańskiej tożsamości, jesteśmy odpowiedzialni za to, aby umożliwić wszystkim kobietom

i mężczyznom realizację ich powołania – stać się przybranym dzieckiem Boga Ojca, rozpoznać swą osobistą godność i przyrodzoną wartość każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Rozprzestrzeniająca się sekularyzacja, w której dokonuje się agresywne

i kulturowe odrzucenie Bożego ojcostwa w naszej historii, uniemożliwia jakiekolwiek autentyczne powszechne braterstwo, wyrażające się

we wzajemnym szacunku dla życia każdego człowieka. Bez Jezusa Chrystusa każda odmienność jest postrzegana jako niebezpieczne zagrożenie, co uniemożliwia braterską akceptację i owocną jedność ludzi.

 

Powszechne przeznaczenie do zbawienia, oferowane przez Boga w Jezusie Chrystusie, sprawiło, że Benedykt XV wezwał do porzucenia wszelkich form nacjonalizmu i etnocentryzmu oraz rezygnacji z łączenia głoszenia Ewangelii z interesami gospodarczymi i wojskowymi potęg kolonialnych. W swoim liście apostolskim Maximum illud papież przypomniał,

że powszechna misja Kościoła wymaga porzucenia idei przynależności wyłącznie do swej ojczyzny i grupy etnicznej. Otwarcie kultury

i wspólnoty na zbawczą nowość Jezusa Chrystusa wymaga przezwyciężenia wszelkich nieuzasadnionych introwersji etnicznych

i kościelnych. Także i dzisiaj Kościół nadal potrzebuje mężczyzn i kobiet, którzy na mocy swego chrztu, chętnie odpowiedzą na wezwanie do opuszczenia swoich domów, rodzin, ojczyzny, języka, swego lokalnego Kościoła. Są posłani do pogan, do świata, który nie został jeszcze przekształcony przez sakramenty Jezusa Chrystusa i Jego świętego Kościoła. Głosząc Słowo Boże, dając świadectwo Ewangelii i celebrując życie Ducha Świętego, wzywają do nawrócenia, chrzczą i ofiarowują chrześcijańskie zbawienie w poszanowaniu osobistej wolności każdego,

w dialogu z kulturami i religiami ludów, do których są posłani. Misja ad gentes, zawsze dla Kościoła niezbędna, przyczynia się zatem w sposób fundamentalny do procesu stałego nawracania się wszystkich chrześcijan. Wiara w Paschę Jezusa, misja Kościoła otrzymana w chrzcie, geograficzne i kulturowe wyjście ze swoich ograniczeń oraz ze swego domu, potrzeba zbawienia od grzechu i wyzwolenie ze zła osobistego i społecznego –

‒ wszystko to domaga się podjęcia misji aż po najdalsze krańce Ziemi.

 

Opatrznościowa zbieżność z obchodami Synodu Specjalnego o Kościołach w Amazonii każe mi podkreślić, że misja powierzona nam przez Jezusa wraz z darem Jego Ducha jest wciąż aktualna i konieczna także dla tych ziem i ich mieszkańców. Przeżyte na nowo Zesłanie Ducha Świętego otwiera na oścież drzwi Kościoła, aby żadna kultura nie była zamknięta sama w sobie, a żaden lud nie był odizolowany, lecz otwarty na powszechną komunię wiary. Niech nikt nie zamyka się w swoim własnym „ja”, w egocentrycznym odniesieniu do własnej przynależności etnicznej

 i religijnej. Pascha Jezusa burzy ograniczające mury światów, religii

i kultur, wzywając je do coraz większego szacunku dla godności mężczyzny i kobiety, do coraz pełniejszego nawrócenia ku prawdzie Zmartwychwstałego Pana, który daje wszystkim prawdziwe życie.

 Przypominam sobie słowa papieża Benedykta XVI wypowiedziane na początku spotkania biskupów latynoamerykańskich w Aparecidzie

w Brazylii w 2007 r., słowa, które pragnę tu przywołać i uczynić własnymi: „Co oznaczało dla ludów Ameryki Łacińskiej i Karaibów przyjęcie wiary chrześcijańskiej? Oznaczało poznać i przyjąć Chrystusa, Boga nieznanego, którego ich przodkowie nieświadomie szukali w swych bogatych tradycjach religijnych. Chrystus był Zbawicielem – przedmiotem ich niewysłowionego pragnienia. Oznaczało to również przyjęcie w wodach chrztu życia Bożego, dzięki czemu stali się przybranymi dziećmi Boga; przyjęcie Ducha Świętego, który przybył, by natchnąć ich kultury, oczyszczając je i rozwijając liczne zalążki i nasiona, które Słowo wcielone w nich zaszczepiło, prowadząc je tym samym na drogi Ewangelii.

 […] Słowo Boże, stawszy się ciałem w Jezusie Chrystusie, stało się zarazem historią i kulturą. Utopia, jaką byłoby wskrzeszenie religii przedkolumbijskich przez odizolowanie ich od Chrystusa i od Kościoła powszechnego, nie byłaby postępem, lecz regresem. W rzeczywistości byłoby to cofnięcie się do pewnego momentu dziejów, który należy już do przeszłości” (Przemówienie podczas sesji inauguracyjnej, 13 maja 2007, „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 9(296)/2007, s. 36).

Maryi, naszej Matce powierzamy misję Kościoła. Zjednoczona ze swoim Synem, od momentu wcielenia Dziewica wyruszyła, dała się całkowicie wciągnąć w misję Jezusa, misję, która u stóp krzyża stała się także Jej misją: by współpracować jako Matka Kościoła w zrodzeniu w Duchu i w wierze nowych Bożych synów i córek.

 Chciałbym zakończyć kilkoma słowami na temat Papieskich Dzieł Misyjnych, zaproponowanych jako narzędzie misyjne już w Maximum illud. Papieskie Dzieła Misyjne pełnią swą służbę na rzecz powszechności kościelnej jako globalna sieć, która wspiera misyjne zaangażowanie papieża poprzez modlitwę, która jest duszą misji, i miłosierdzie chrześcijan całego świata. Ich służba pomaga papieżowi w ewangelizacji Kościołów partykularnych (Dzieło Rozkrzewiania Wiary), w formacji miejscowego duchowieństwa (Dzieło św. Piotra Apostoła), w wychowaniu

w świadomości misyjnej dzieci całego świata (Dzieło Misyjne Dzieci) oraz w misyjnej formacji wiary chrześcijan (Papie-ska Unia Misyjna). Ponawiając moje wsparcie dla tych dzieł, życzę, aby Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w październiku 2019 r. przyczynił się do odnowienia ich służby misyjnej na rzecz papieskiej posługi.

Misjonarzom i misjonarkom oraz wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób uczestniczą, na mocy swego chrztu, w misji Kościoła, z serca błogosławię.

Papież Franciszek

 

Watykan, 9 czerwca 2019 r.,

Uroczystość Zesłania Ducha Święteg

 

 

 

 

Wyślij komentarz