„Działy się cuda – Sylwester z Ubogimi 2016/2017”

sylwester1Dzięki hojności i otwartości ks. Proboszcza A. Nowickiego już po raz trzeci ponad 200 osób ubogich i bezdomnych przywitało Nowy Rok 2017. W pięknie ozdobionej sali każdy z gości znalazł dla siebie miejsce przy bogato zastawionym stole. Sylwester z bezdomnymi organizowany jest już od ponad 20 lat przez kleryków WŚSD. Najpierw odbywał się na katowickim dworcu PKP, później w domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości. Od dwóch lat wydarzenie przybrało formę „Sylwestra z Ubogimi”, czyli prawdziwej całonocnej zabawy organizowanej przez wolontariuszy, kleryków i darczyńców w auli parafii Piotra i Pawła w Katowicach.  Sylwester rozpoczął Ks. Proboszcz A. Nowicki, który wypowiedział znane nam słowa: „Są takie dni w roku, kiedy nikt nie powinien być sam. Dobrze, że tu jesteście…”. Później nasi wolontariusze – kelnerzy podali kolację na najwyższym poziomie. Były zabawy i śpiewy. Kiedy Wodzirej Alicja Cyganik podnosiła ręce wszyscy wiedzieli, że to już czas na tańce. Tego wieczoru nie było żadnych barier podczas rozmów czy zabaw.Wśród gości było 30 dzieci, którymi zajmowali się „animatorzy dziecięcy”.Zobacz zdjęcia…Dzięki wielu sponsorom i darczyńcom żaden z gości nie wyszedł z pustymi rękami – każdy przy wyjściu otrzymał paczkę oraz prowiant.  W każdej paczce przygotowanej osobno dla kobiet  i mężczyzn, znalazły się czapka, szalik, rękawiczki, termos, koc i chemia. Osobne paczki otrzymały także dzieci. O 23:00 w kościele odbyła się konferencja, następnie Adoracja Najświętszego Sakramentu, okazja do Spowiedzi. O północy, gdy w niebo wybuchały tysiące petard my trwaliśmy na modlitwie – odbyła się Msza Św. koncelebrowana przez 7 Kapłanów. Ks. Piotr Lewandowski powiedział, że ten Nowy Rok rozpoczynamy w najlepszy sposób, właśnie od spotkania z Jezusem.  W tę noc usłyszeliśmy błogosławieństwo: „Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni nad Tobą swoje oblicze, niech Cię obdarzy pokojem”. W tę wyjątkową noc na zabawie Sylwestrowej i dni poprzedzające przygotowania działy się wielkie cuda… na sali zmieściło się ponad 200 osób bezdomnych i ubogich. Przed drzwiami stało dokładnie tylu ludzi, ile było miejsc przy stole – mówili organizatorzy. Zmieścili się nawet ci goście, którzy przyszli bez zaproszeń. W tym roku wraz z gośćmi bawiła się rekordowa liczba wolontariuszy – było nas 180 osób. Wielu ludzi zapamięta tę noc do końca życia. Pani Krysia, która pierwszy raz była gościem „Sylwestra z Ubogimi” tak mówiła: „Cieszę się, że nie zostałam tej nocy sama. Jesteście młodzi, a chcecie spędzać ten czas razem z takimi starymi ludźmi jak ja. Jesteście piękni i nie mogę się na was napatrzeć”. Dla Pana Ryszarda to już trzeci „Sylwester z Ubogimi”. – „Wolę być tutaj, niż spędzić kolejną noc na dworcu” – mówił. Rok temu został wyrzucony z mieszkania. Pytany o to, co najbardziej mu się spodobało tej nocy, odpowiedział, że Msza św. Pan Eugeniusz też przyszedł na sylwestra już po raz trzeci. „Wszystko jest przepięknie zorganizowane, ale najlepiej bawi się siostra Piotra, ona to potrafi zabawić każdego” – stwierdził, patrząc na tańczącą zakonnicę. Wiele osób prosiło: „Proszę życzyć mi zdrowia, bo tego nie da się kupić za żadne pieniądze”. Bardzo się cieszę, że po raz kolejny dane mi było przywitać Nowy Rok razem z bezdomnymi i ubogimi. Zdjęcia robili nasi fotografowie: Wojciech Sontag,Agnieszka Augustyn,Kamila Milewska i s.Piotra

Wyślij komentarz