Kolędnicy Misyjni w Komorowicach

Dzieci Maryi z Komorowic już po raz trzeci podjęły akcję Koledników Misyjnych. Wszystko rozpoczęło się już w wigilię Uroczystości Objawienia Pańskiego:
W sobotę wieczorem razem z parafianami wspólnie śpiewaliśmy kolędy, których historie przybliżała nam młodzież z KSM-u. Grą na instrumentach wsparła nas Gabrysia (skrzypce) z Mamą (keyboard) oraz Pani Agnieszka (ukulele). Dziękujemy Ks. Piotrowi Borgoszowi za organizację kolędowego wieczoru dla wszystkich parafian!
W niedzielę śpiewaliśmy na dopołudniowych Mszach świętych i włączaliśmy się w liturgię Słowa Bożego. Po każdej Eucharystii zaprezentowaliśmy program słowno-muzyczny o potrzebie wspierania dzieci w Rwandzie i Burundi, a potem zaśpiewaliśmy kilka kolęd i pastorałek. Po wszystkim zbieraliśmy ofiary na pomoc najmłodszym w tych afrykańskich krajach.
Dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w to DZIEŁO :). Rodzicom za przygotowanie strojów i pomoc w zbiórce. Naszym Animatorkom <3 oraz wszystkim, którzy nam pomagali. Każdemu kto złożył ofiarę dla Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci: BÓG ZAPŁAĆ!

Zobacz zdjęcia…

O Kolędnikach w Komorowicach można tez przeczytać na stronie Bielsko-żywieckiego Gościa Niedzielnego tutaj oraz obejrzeć zdjęcia autorstwa Ks. Jacka Pędziwiatra tutaj.

s. Zofia

Więcej o całej akcji:

Już w grudniu 2018 roku polscy kolędnicy misyjni wyruszyli na pomoc rówieśnikom mieszkającym w Rwandzie i Burundi. Projekty, które otrzymają wsparcie z Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, dotyczą ochrony życia, edukacji i formacji chrześcijańskiej dzieci do 14.
Do kogo trafi pomoc od tegorocznych kolędników misyjnych?

Rwanda
Z listów misjonarzy:
…Warunki życia są tu tak trudne, że rodziny chcąc przetrwać, nie są już w stanie zadbać o rozwój chrześcijański czy ogólnoludzki swoich dzieci (…). Mieszkają w nędzy, cierpią głód i często opuszczają szkołę, szukając często pomocy w narkotykach. Ale są też takie dzieci, które zaangażowały się w nasze ruchy dziecięce i młodzieżowe i wzrastają w wierze i nadziei. Stają się zdyscyplinowane, przyjmują wartości chrześcijańskie i chętnie pomagają innym… (o. Dominique Savio Mundere, diecezja Byumba)
…Z powodu ubóstwa wiele dzieci nie jest leczonych na czas i są wyłączone z życia społeczności…. (bp Chartine Nabnakujije, diecezja Byumba)
…Dzieci z albinizmem, głuchonieme lub upośledzone społeczeństwo postrzega jako przekleństwo. Pozostawiane są bez jakiejkolwiek ochrony i edukacji. W regionie, który szczególnie ucierpiał z powodu ludobójstwa, dzieci same kierowały gospodarstwami domowymi. Wiele z nich zostało sierotami z powodu HIV/AIDS. Większość porzuca szkołę i błąka się po okolicy, żyje na ulicy. Żebrzą, wpadają w alkoholizm, przestępczość i «seksualne» włóczęgostwo… (bp Vincent Harolimana, diecezja Ruhengeri)
…Ubóstwo i niestabilność rodziny prowadzi dzieci do opuszczenia szkoły i domu oraz szukania pracy na ulicy – żebractwa, prostytucji lub bandytyzmu… (bp Antoine Kambanda, diecezja Kibungo)
…Spotkania biblijne i zaangażowanie dzieci w PDMD sprawia, że wzrasta wśród nich moralność i dyscyplina. Spotkania formacyjne odciągają je od narkotyków i przestępczości… (o. Jerome Sibomana, diecezja Cyangugu)

Burundi
Z listów misjonarzy:
…Dzieci przychodzące na lekcje często są tak głodne i chore, że nie są w stanie brać w nich udziału. W parafii pomagamy ubogim dzieciom, aby zapobiec porzucaniu przez nie szkoły z powodu powszechnej nędzy… (Ojciec Emmanuel Manirakiza, diecezja Bururi)
…Dzieci, które opuszczają nasz sierociniec, wyposażamy w dwie kozy i nasiona do uprawy ogródka warzywnego. Po dwóch latach nasi podopieczni zwracają kozy i solidarnie wspierają młodsze, osierocone dzieci. W ten sposób pomagamy im budować więzi wzajemnej solidarności ponad podziałami plemiennymi i innymi… (Clement Kizogombe, diecezja Bubanza)
… Centrum dla dzieci ulicy posiada niewielką, lecz własną chlewnię, stodołę i ogród warzywny, które dostarczają pożywienia dla kilkudziesięciu małoletnich podopiecznych. Niestety, to miejsce często pada ofiarą napaści i rabunku, co powoduje traumy wśród dzieci, a kradzieże zmniejszają niezbędne racje żywnościowe. Rozpoczęliśmy więc budowę ogrodzenia… (Siostra Marie Jeanne Nibigira, diecezja Muyinga)
…W naszej diecezji jest wiele sierot, które straciły rodziców z powodu AIDS. Parafie przyjęły też rodziny i dzieci repatriowane siłą z Tanzanii, które są pozbawione środków do życia i odrzucane przez społeczność… (Ojciec Reverien Manirakiza, diecezja Muyinga)
…Szkoła jest szansą na integrację społeczną, ekonomiczną i kulturową dla dzieci marginalizowanych… (Ojciec Willerme Ndorere, diecezja Bubanza)
…W naszej diecezji jest wiele dzieci głuchoniemych. Są całkiem zaniedbane, a nawet odrzucone. Chcemy zapewnić im możliwość nauki i miejsce w internacie. W Gitega jest specjalistyczna szkoła, ale opłaty są zbyt wysokie… ( Dieudonne Fukamusabe, diecezja Bubanza)

Wyślij komentarz