Misje

„Chciałabym przebiegać ziemię, głosić Twe Imię i umieszczać Twój chwalebny Krzyż; jedno posłannictwo mi nie wystarczy chciałabym w tym samym czasie głosić Ewangelię w pięciu częściach świata aż po najbardziej odległe wyspy (….) Chciałabym być misjonarką nie tylko przez kilka lat, ale począwszy od założenia świata aż po jego kres (…) A nade wszystko, Umiłowany mój Zbawicielu, chciałabym dla ciebie przelać krew do ostatniej kropli…”

Dlaczego właśnie Ona Patronką Misji?

Czytając kilka stron czasopisma misyjnego, przerwała lekturę i powiedziała: nie chcę więcej czytać na ten temat, mam już i tak mocne pragnienie zostania misjonarką. Co stanie się, jeżeli jeszcze ożywię je przez obrazy tego apostolstwa? Chcę być karmelitanką. Następnie wyjaśnia powód tej decyzji: Chcę bardziej cierpieć i przez to zbawiać więcej dusz. (Tak wspomina Celina – starsza siostra Teresy). Oczekiwany chłopiec okazał się dziewczynką, wydawałoby się, że pragnienia rodziców nie zostały spełnione. Oczekiwali misjonarza, a doczekali się córki, która jest ich patronką, orędowniczką i przyjaciółką. Oto, jak Bóg hojny jest w spełnianiu świętych pragnień.

Jan Paweł II

„Życie i nauczanie Teresy uwypukla niezwykle ścisłą więź, jaka istnieje między misją a kontemplacją. Czuwać u stóp Nauczyciela – to bez wątpienia początek każdej autentycznej działalności apostolskiej. Spotkanie z Chrystusem „żywym”, jest także spotkaniem z Chrystusem „spragnionym”, którego okrzyk „pragnę” we wszystkich stuleciach mówi nam o Jego gorącym pragnieniu zbawiania dusz.”

 Z Orędzia na Światowy Dzień Misyjny 1997r.

Wyślij komentarz