Młodzi z chorymi

W przeddzień Światowego Dnia Chorego spotkaliśmy się w naszym Domu Prowincjalnym z kilkoma dziewczynami o wielkich sercach. Oto kilka świadectw pełnych życia młodych ludzi:

– „W dniach 10-11 lutego u Sióstr Elżbietanek w Katowicach odbył się dzień chorego. Przyjechało 8 wspaniałych dziewczyn. Wspólnie z siostrami wykonałyśmy kartki dla chorych, modliliśmy się i bawiłyśmy. Następnego dnia odbyła się Msza Św. w kaplicy szpitalnej z chorymi, po niej krótkie nabożeństwo i błogosławieństwo lourdzkie Najświętszym Sakramentem, później odwiedzając sale i oddziały każdemu choremu wręczyłyśmy zrobione kartki i śpiewaliśmy piosenki. To były piękne dni”. /Kasia Wietrzykowska/

Martyna Ciemny pisze: „Dzień chorego, który przeżywaliśmy 11 lutego był dniem radosnym. Ta satysfakcja z tego, że tak łatwo można uszczęśliwić człowieka motywuje to czynienia dobra. Pamiętajmy o ludziach chorych!!! Wystarczy niewiele, by na ich twarzach dostrzec radość. Pamiętajmy również o nich w modlitwie, by miłosierny Bóg uzdrowił ich z wszelkich chorób”.

– „Nasze spotkanie z okazji dnia chorego było niesamowitym przeżyciem. Robiłyśmy kartki, śpiewałyśmy piosenki, oglądaliśmy film i świetnie spędziliśmy czas. Wieczorem mieliśmy spotkanie z Jezusem w Adoracji. Następnego dnia poszliśmy do szpitala, gdzie ksiądz odprawił nam Mszę a następnie chodziliśmy po salach szpitala i odwiedzaliśmy chorych, daliśmy upominki oraz z śpiewałyśmy dla nich piosenki. Chcieliśmy pokazać, że nie są sami, że ktoś o nich pamięta. Było to niesamowicie wzruszające przeżycie. Mam nadzieje ze za rok wezmę udział ponownie. Dziękuję siostrze Ewie za zaproszenie /Kinga Nowak/

– „To było moje pierwsze i już wiem, że na 100% nieostatnie spotkanie u Sióstr Elżbietanek Spotkanie z chorymi było dla mnie bardzo trudnym, ale także bardzo ważnym doświadczeniem. Oczy tych ludzi były przepełnione nadzieja i miłością, a my próbowałyśmy wywołać na ich twarzach uśmiech, który jest tak bardzo ważny!  Cytat, który kierował mną przez całe te rekolekcje, a jednocześnie pomógł mi ujrzeć w drugim, chorym, potrzebującym człowieku samego Boga: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmilszych mieście uczynili” ~ Mt 5, 40. A wszystkim cudownym siostrom i dziewczynom z grupy wielkie BÓG ZAPŁAĆ. /Oliwia Osiak/

Asia Zawadzka pisze: Zwykle słysząc słowo „szpital” budzą się w nas nieprzyjemne uczucia, strach może nawet smutek. Dzień chorego był jednak czasem niezwykłej radości – radości ze spotkania z Bogiem oraz drugim człowiekiem. Nigdy nie zapomnę widoku odwiedzanych przez nas osób… ich uśmiechów, łez w oczach… czasem tak niewiele trzeba, aby uszczęśliwić drugą osobę… Zaświecić małe światełko nadziei, radości i miłości na szarym niebie walki z chorobą, przeciwnościami… Mam nadzieję, że ten czas przyniesie dobre, piękne owoce w naszych sercach oraz umocni wszystkich odwiedzonych przez nas pacjentów w walce z chorobą.

Dziękujemy Wam za te krótkie słowa świadectw.
Zobacz zdjęcia…

Wyślij komentarz