Pozdrowienia z Kazachstanu

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus

W tym roku mija już dziesięć lat od chwili kiedy wyjechałam do mojej nowej Ojczyzny – do Kazachstanu. Czas ten był czasem radości i smutków, wzlotów i upadków, nadziei i zwątpień. Myślę, że każda siostra doświadcza takich chwil w swoim życiu zakonnym. Siłę i nadzieję do dalszej posługi dodaje nam sam Jezus. Bez długich chwil spędzonych na kolanach przed Przenajświętszym Sakramentem nasza praca nie miałaby chyba sensu. Zapewne jest wam wiadomo, że Kazachstan to kraj różnych narodowości oraz różnych religii. W Atyrau, gdzie teraz posługuję jest 93 % islamu. Co chwilę zmienia się prawo dotyczące naszej posługi w Kazachstanie. Jak bardzo potrzebna jest tu nasza posługa, pomimo, że jest tutaj tak mało katolików. Czym się zajmujemy? Zobacz zdjęcia…
Pomagamy naszym księżom w pracy duszpasterskiej, dbamy o czystość bielizny kielichowej, posługujemy jako zakrystianki, organizujemy dni skupienia, rekolekcjo-łagiery dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Prowadzimy parafialny Caritas. Za wzorem naszych Matek Założycielek opiekujemy się biednymi, chorymi w ich domach nie patrząc na ich wyznanie. Na naszym placu kościelnym zrobiliśmy boisko i plac zabaw dla dzieci, a także miejsce dla ćwiczeń dla młodzieży. Codziennie szczególne wieczorami słychać radosny śmiech dzieci, które przychodzą na plac zabaw. W centrum dla dzieci i młodzieży prowadzone są kursy językowe: j. włoskiego, j. angielskiego, j. niemieckiego, a także od paru miesięcy prowadzimy kurs j. polskiego dla dorosłych i młodzieży.  W sobotnie wieczory prowadzimy kurs kulinarny, który cieszy się dużym zainteresowaniem. Pomagamy dzieciom w nauce prowadząc korepetycje, kółka prac ręcznych, zajęcia logopedyczne i rehabilitację, zajęcia gry na gitarze, flecie i innych instrumentach oraz wiele innych zajęć. Zaczyna się także teraz rozwijać nasza współpraca z rodzicami i dziećmi z zespołem Downa. Jeszcze rok temu było nie do pomyślenia, aby na ulicy spotkać dziecko z zespołem Downa. Dzieci te były trzymane dotychczas w domu czy zakładach, tak jak to miało miejsce kiedyś w Polsce. Jak widać pracy wiele… Jezus delikatnie zaprasza… Daj Mi swoje serce, swoje ręce, nogi, a Ja cię będę prowadził. Drogie Siostry dziękujemy Wam za wasze modlitwy, gdyż są one nam bardzo potrzebne. Z naszej strony zapewniamy także o pamięci modlitewnej. Serdecznie pozdrawiamy.

Siostry z Atyrau S. M. Zyta, S. M Teresa, S. M Luiza.

 

Wyślij komentarz