Relacja z kwarantanny

Katowice, 14.07.2020r.

14 lipca w naszym Domu Prowincjalnym w Katowicach zakończyła się miesięczna kwarantanna, którą od 14 czerwca br. była objęta nasza Wspólnota, z powodu zakażenia większości Sióstr koronawirusem COVID 19.

Czas i rzeczywistość kwarantanny były bardzo szczególnym, trudnym i bolesnym doświadczeniem, zwłaszcza na początku, kiedy cztery Siostry zostały skierowane na leczenie szpitalne; dwie z nich Pan Bóg powołał do siebie.

 Z Bożą pomocą i dzięki ogromnemu zdyscyplinowaniu wszystkich Sióstr mogłyśmy pozostać w swoim domu. W codzienne funkcjonowanie Wspólnoty zostały wprowadzone radykalne wymogi reżimu sanitarnego: środki ochrony osobistej, dezynfekcja itp. Organizacja życia domowego została tak ustalona, że była zachowana izolacja Sióstr „dodatnich” od „ujemnych” – każda grupa miała wyznaczone swoje „terytorium”, strefy poruszania się i procedury wzajemnej komunikacji. Opatrznościowe było też to, że mogłyśmy we własnym zakresie zabezpieczyć funkcjonowanie kuchni i dystrybucję posiłków. Po kilku dniach życia w tych warunkach nowa „rzeczywistość” została na tyle „oswojona”, że potem już było zupełnie sprawnie i – stopniowo – coraz lepiej. Wielką radością były pierwsze wyniki ujemne w badaniach kontrolnych i pierwsza grupa „ozdrowieńców” – wtedy też ponownie trzeba było się przeorganizować i na nowo ustalić zasady funkcjonowania w strefach „dodatnich” i „ujemnych”, ale miałyśmy już wypracowane procedury.

W tym trudnym czasie czułyśmy ogromną moc modlitwy, którą Kochane Siostry ze wszystkich Wspólnot naszego Zgromadzenia, rozsianych niemal po całym świecie nas wspierały. Z ogromnym wzruszeniem przyjęłyśmy też dary przekazane przez nasze Kochane Siostry z prowincji Niemieckiej, które najpierw przesłały 2 paczki, a po jakimś czasie S. Wikaria Bernadeta Broda i S. Dolores Pyka przyjechały z darami osobiście.

Miałyśmy też świadomość, że  towarzyszy nam gorąca modlitwa wielu Kapłanów, Sióstr z wielu Zgromadzeń, naszych Rodzin, Przyjaciół i znajomych. Poza modlitwą doświadczyłyśmy również ogromu życzliwości wielu Dobroczyńców, którzy przekazywali nam różne dary – od środków ochrony osobistej, dezynfekcji i chemii gospodarczej, przez wypieki, owoce, napoje oraz inne artykuły spożywcze. Z ogromnym wzruszeniem przyjmowałyśmy te bardzo konkretne dowody wsparcia i życzliwości. Swoją wdzięczność wyrażałyśmy (i nadal wyrażamy) przez codzienną modlitwę i ofiarowanie Bogu tego wszystkiego, co było naszym udziałem.

Obecnie Siostry, które były w szpitalach; dzięki Bogu – i nieustannej modlitwie, już wracają do zdrowia i do domu.  

Wiem, że to trudne i bolesne doświadczenie, które było naszym udziałem, Kochane Siostry przeżywały razem z nami. Za tę duchową łączność i wsparcie raz jeszcze bardzo gorąco dziękuję. Wierzę mocno, że ten szczególny czas wyda dobre owoce dla całej naszej prowincji, ale też dla tych wszystkich, którzy trwali razem z nami w modlitwie i z serdeczną życzliwością wspierali nas na różne sposoby .  

S.M. Hieronima Zymela

             przełożona prowincji katowickiej

Zobacz zdjęcia w galerii…

Wyślij komentarz