TAK – POMAGAM. Zbiórka żywności akcji Caritas

„Dobroć dawana innym, zawsze do nas powraca”

To kolejna już zbiórka żywności dla potrzebujących.Oto kilka słów – świadectw naszych Wolontariuszy. Warto przeczytać. „Już drugi raz skorzystałem z zaproszenia sióstr elżbietanek by wziąć udział w świątecznej zbiórce żywności organizowanej przez Caritas. Zaangażowałem się w tę akcję przede wszystkim ponieważ jest to okazja nie tylko by poświęcić swój wolny czas, czyniąc coś dobrego, ale także by przez współpracę z innymi wolontariuszami poczuć ducha wspólnoty, doświadczyć, że miłosierdzie ma szansę naprawdę rozkwitnąć, gdy czynimy coś razem. Akcja kolejny raz pokazała mi, że jest duże grono ludzi dobrej woli, osób, które nie są obojętne na los drugiego człowieka – każdy, nawet najmniejszy produkt zostawiony w naszym koszu jest dla mnie dowodem na to, że chcemy się dzielić tym, co mamy z osobami potrzebującymi naszej pomocy, a to umacnia moją wiarę w Miłość. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu staniemy z naszym koszem, by z zapałem zachęcać wszystkich do bezinteresownego daru, tego najbardziej podstawowego, bo dotyczącego pożywienia. A może i Ty zdecydujesz się, żeby być z nami?Zapraszamy!/Paweł/Zobacz zdjęcia…


Sobota 10 marca okazała się dla mnie, a także dla mojej siostry i kuzynki bardzo owocnym dniem. Odbyła się wtedy ogólnopolska zbiórka żywności organizowana prze Caritas, w którą zaangażowały nas siostry elżbietanki. Akcja miała miejsce w Lidlu niedaleko klasztoru. Moja praca polegała na rozdawaniu ludziom wchodzącym do sklepu ulotek, które informowały o akcji. Do każdego z nich starałam się powiedzieć kilka słów, aby wyjaśnić na czym polega akcja i zachęcić do wzięcia w niej udziału. Jedni słuchali bardziej, drudzy mniej chętnie, kilka osób zatrzymało się aby dopytać o szczegóły. Za kasami stały z wielkim wózkiem siostra i kuzynka, ich zadanie polegało na odbieraniu od ludzi żywności, którą zdecydowali się przeznaczyć na potrzebujących. Później dziewczyny segregowały ją i spisywały każdy produkt. Ogólnie klienci bardzo przychylnie odnosili się do zbiórki, byli życzliwi, uśmiechali się do nas. Jedna osoba ofiarowała cały karton makaronu, ktoś nawet deklarował, że przyniesie trochę słodyczy z domu (nie wiem czy dotrzymał słowa). Ogólnie nasza zmiana trwała 4 godziny, później zmienili nas inni wolontariusze. Możemy zgodnie powiedzieć, że był to bardzo dobrze wykorzystany i radosny czas, udało nam się zebrać mnóstwo żywności, zachęciłyśmy też innych do podzielenia się z potrzebującymi tym co mają. Wiem też, że siostry dobrze zajmą się owocami zbiórki i rozdzielą je pomiędzy tych, którzy tego naprawdę potrzebują. /Jola/

 „W ubiegłą sobotę razem z moją siostrą uczestniczyłyśmy w zbiórce żywności dla najbardziej potrzebujących. Byłyśmy pod ogromnym wrażeniem nie tylko organizacji całej zbiórki, ale także samej reakcji ludzi, którzy bardzo chętnie przyłączali się do akcji. Cieszy to, że pomagali nawet ci najmłodsi, którzy pędzili do naszych koszyków i z ogromnym uśmiechem na twarzy, wrzucali produkty, które ich rodzice chwilę wcześniej zakupili. Miło było patrzeć, jak tak wiele ludzi angażowało się w taką akcję!:)”  Martyna 

 Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w tę akcję, za poświęcony czas, chęci, dobre serce i chętne ręce do pracy. /siostry elżbietanki/

 

Wyślij komentarz