S. M. Hieronima

Pozwól sobie pomóc

Dlaczego na twojej twarzy

ciągle smutek gości?

dlaczego w twoim sercu

wciąż nie ma radości ?

Pozwól by Jezus uzdrowił

twoje serce zbolałe

ODDAJ Mu swoje troski

udręki, życie całe.

Podaj Mu swoją rękę

żeby cię poprowadził

pytaj Go wciąż, co robić –

a On ci zawsze poradzi.

On ciągle ciebie prosi :

„pozwól mi sobie pomóc.

Nie zabiorę ci twojej wolności,

chcę żebyś był w Ojca domu”…

Uwierz, że sam nie dasz rady

pokonać codziennych trudności.

A nade wszystko UWIERZ

Jego ODWIECZNEJ MIŁOŚCI.

On KOCHA cię ponad życie

bo oddał je w strasznej męce

pragnie, byś swoje udręki

sam złożył w Jego ręce

bo tylko wtedy ta MIŁOŚĆ

co złego nie pamięta

uzdrowi cię i przemieni

i skruszy rozpaczy pęta…

                       /s.Hieronima

 

Przenikasz mnie

„Przenikasz i znasz mnie Panie”

i tylko Ty wiesz, co ze mną się stanie

Ty wiesz, co zrobię, jak będę żyć

bo Ty przędziesz mego życia nić.

 

Ty – choć odwiecznie słabość moją znałeś

mimo małości mojej mnie wybrałeś

weź więc niestałość moją w ręce Twe

i uczyń mnie według Boskiej Myśli swej.

 

Pomóż mi Panie na co dzień tak żyć

by zwiastowaniem Twej bliskości być

wszędzie, gdzie Wola Twoja mnie posyła

abym narzędziem w dłoniach Twoich była.

 

Pomóż mi Panie wszystkim Ciebie nieść

wspieraj swą mocą, bym radosną wieść

bliźnim mym swoją posługą głosiła

i nie pozwól, bym komuś sobą Ciebie zasłoniła.

                      / s.M.Hieronima

 

 

Przyjdź  Duchu  Święty

Przyjdź Duchu Święty, Ogniu, Mocy

rozpal swym światłem ciemność mojej nocy

niech w duszy mojej światło Twe zapłonie

niech serce me ten święty żar pochłonie.

 

Przyjdź Duchu Święty, posiądź mnie zupełnie

i daj mi Darów Twoich całą pełnię

pomóż mi przyjąć ogrom Twojej łaski

na dnia każdego i cienie, i blaski.

 

Żebym umiała w szarej codzienności

zawsze pamiętać, gdzie źródło radości

gdzie pokój, siły, gdzie moc czerpać mogę

gdy mur przeciwności przesłoni mi drogę.

 

Nie dopuść, abym z drogi tej zboczyła

nie pozwól, abym ślad Pana zgubiła

lecz strzeż mnie w życia burzach i nawałach

ażebym wiernie do śmierci wytrwała.

 

Wspieraj mnie Duchu Święty, abym z Panem

zawsze złączona była – niech się stanę

taką, jak On mnie pragnie mieć i Jego

Wolę wypełniać pomóż dnia każdego.

                                                 / s.M.Hieronima

 

Mów  Panie

Mów Panie, bo słucha Twoja służebnica

niechaj na mnie spocznie Duch jak gołębica

niech mnie Jego światło ogarnie i łaska

chcę trwać Panie zawsze w łaski Jego blaskach.

 

Pragnę głos Twój Panie usłyszeć w mej duszy

ale Ty wiesz, Jezu jak łatwo zagłuszyć

subtelną Twoją mowę, którą tylko słyszy

ten, kto serce swoje zupełne uciszy.

 

Proszę więc o Chryste, powiedz sercu memu

„Milcz, ucisz się” jak rzekłeś morzu wzburzonemu

niech na Twoje słowo pokój zapanuje

a Duch Święty swą łaską niech je przygotuje.

 

Niechaj mocą swoich darów mi pomoże

na spieczonym i pełnym chwastów ugorze

przygotować czystą, urodzajną glebę

w którą wpadłszy ziarno – owocuje chlebem.

 

Niech się takim Jezu serce moje stanie

aby plon stokrotny przyniosło, o Panie

i żeby ten owoc był trwały. Spraw proszę

niechaj Twoją RADOŚĆ, POKÓJ ludziom niosę.

                                                         / s.M.Hieronima

 

Nie  było  miejsca

„Nie było miejsca dla Ciebie

w Betlejem w żadnej gospodzie”…

i nie ma go także Jezu

w naszej rodzinnej wspólnocie

 

Tak mało miejsca dla Ciebie

w codziennym życiu dziś mamy

i zostawiając Cię z boku

wokoło siebie biegamy

 

Ciągle jest coś „ważniejszego”

wciąż coś, co trzeba „już zrobić”

a miejsce i czas dla Ciebie

jest dla nas ciągle zbyt drogi

 

Nie mamy czasu by Tobie

o naszych sprawach powiedzieć

szkoda nam czasu by z Tobą

jak Maria w Betanii posiedzieć

 

I Ty o Jezu wciąż czekasz

samotny więzień MIŁOŚCI

a my „robimy porządki”

bo w Święta czekamy gości

 

Dla Ciebie Jezu jest szopka

choinki, sianko i żłóbek

to Ci wystarczy, bo dla nas

ważniejszy jest „nosa czubek”

 

A ja Cię proszę dziś Jezu

przemień nam serca stwardniałe

otwórz nam oczy i uszy

i oczyść wnętrze całe

 

Pomóż nam w nim przygotować

dla Ciebie miejsce jedynie.

Ogarnij nas swą MIŁOŚCIĄ

w niej to, co nas dręczy niech zginie. 

                                                          / s.M.Hieronima

 

Szczęśliwi

Szczęśliwi ci, co na tamtym już brzegu,

już ich nie dotkną tu żadne cierpienia

już dokonali swego życia biegu

już oglądają blask chwały zbawienia.

Gdy my płaczemy, „nosimy żałobę”

kiedy w rozpaczy pytamy „dlaczego?”

stojąc ze smutkiem nad mizernym grobem

w którym złożono kogoś nam bliskiego,

oni już wolni od trudu i znoju

już wyzwoleni ze skorupy ciała

są w DOMU OJCA – po skończonym biegu

a TAM WIECZNA MIŁOŚĆ ich oczekiwała.

Więc – choć bolesne jest to rozstanie

i choć łzy płyną – trzeba nam się cieszyć

że oni już w niebie i że nam mieszkanie

TAM też zgotowano – i do niego spieszy

                                  / s.M.Hieronima

 

Potrzebujesz mnie

Potrzebujesz mnie Chryste, by miłować

żeby głodnym MIŁOŚCI – siebie dać

i dla wszystkich niechcianych, zagubionych

sensem życia, nadzieją znów się stać

 

Ty mi bezmiar swych darów darmo dajesz

i swą mocą wspierasz mnie każdego dnia

bym umiała jak  Ty – DOBRO DAWAĆ

bym z uśmiechem do braci Twoich szła

 

Pomóż Jezu pamiętać nieustannie

że cokolwiek robię – czynię Tobie

że Ty jesteś w każdym moim bliźnim

żeś w najmniejszych upodobał sobie

 

Pomóż Panie bym bez różnic i wyjątków

wszystkim dobro i radość mogła nieść

by w uśmiechu moim mogli czytać

o MIŁOŚCI Twej radosną wieść

 

Uczyń Jezu mnie swoim narzędziem

weź w swe ręce mnie i życie moje

bylem tylko była Ci przydatna

by przeze mnie rosło też Królestwo Twoje.

                                                          / s.M.Hieronima

 

Śpieszmy się kochać

Śpieszmy się kochać, bo czasu tak mało

a szatan krąży jako lew ryczący

wciąż czyńmy DOBRO i bądźmy trzeźwi

aby Pan zastał nas czuwających

 

Nic co robimy nie jest bez znaczenia

nic nie jest małe, jeżeli KOCHAMY

bo najzwyklejsze prace i czynności

stają się WIELKIE – gdy serce w nie wkładamy

 

Czas mija szybko i już nie powróci

ile go jeszcze mamy – wie Bóg tylko

nasze jest TERAZ – ten dzień, ta godzina

nasza jest tylko jedna mała chwilka

 

Więc strzeżmy chwili obecnej jak skarbu

by procentował w depozycie wiecznym

bo naszą WIECZNOŚĆ tworzymy TERAZ

bo TERAZ formujemy jej kształt ostateczny

 

                                     / s.M.Hieronima

 

RADOŚĆ

Czy wierzysz

że może być RADOŚĆ

która czasem aż boli

bo rozpiera serce jak ból zawałowy

RADOŚĆ która płynie

z wielkiego utrudzenia

gdy pot spływa strużką

nogi już chodzą do tyłu

a ręce urobione po łokcie

sięgają aż do kolan…

czy wierzysz, że wtedy

może być RADOŚC

która rozpiera serce jak zawał. 

                            / s.M.Hieronima

 

Jak celnik

Przychodzę jak ten celnik

przystaję u progu

chcę całą moją słabość

wypowiedzieć Bogu

ale przecież ON wie już…

ON wciąż na mnie czeka…

jednak nie śmiem iść bliżej

więc wołam z daleka

Ojcze mój… znów zgrzeszyłem…

tak bardzo mnie boli

że serce Twe wciąż zasmucam…

daj siłę mej woli…

Ty wiesz, że dobra pragnę

a jednak zło czynię…

Ojcze mój… miłosierdzia…

jestem niedobrym synem…

ale Ty wiesz, że jednak kocham Cię…

Ty WIESZ  wszystko…

weź mnie w swoje ramiona…

przytul do serca tak blisko

bym usłyszał jak ono bije… abym z niego

nabrał na nowo mocy

do życia lepszego.

                                    / s.M.Hieronima                                                          

 

Przyjdź Duchu Święty

Pocieszycielu Duchu przyjdź

naucz mnie jak na co dzień żyć

przypomnij wszystko, co mówił Pan

naucz mnie KOCHAĆ jak kochał Jan

bo Jezus jak Jego – i mnie umiłował

trzeba więc abym i ja Go KOCHAŁ

a jak mam kochać – Ty mnie pouczaj

co Go zasmuca – z serca wyrzucaj

pomóż przy Panu tak jak Jan trwać

że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ – świadectwo dać

i głosić tę MIŁOŚC życiem a nie słowem

niech więc moje życie przez Ciebie jest duchowe.

 

                                           / s.M.Hieronima

 

Słoneczny promyk

Słoneczny promyk

światło, ciepło…

zasiew pokoju i radości…

słoneczny promyk – cząstka Ciebie

niechaj przeze mnie wszędzie gości

niech tam, gdzie jestem czują Ciebie

ożywcze tchnienie Twej MIŁOŚCI

słoneczny promyk… Ty Jezu we mnie

a ja – zwiastowanie Twojej BLISKOŚCI

                                       / s.M.Hieronima

 

Jak  Maria

Usiąść u stóp Twych jak Maria

co lepszą cząstkę obrała…

przestać się wciąż niepokoić –

wszak Marta tak zabiegała

a Tyś rzekł – jednego potrzeba…

 jednego tylko….

tak prosto, zwyczajnie, po domowemu

BYĆ z Tobą i Ciebie słuchać…

dać czas swój Tobie samemu

bo Ty chcesz serca mojego

by je napełnić MIŁOŚCIĄ…

chcę TRWAĆ u stóp Twych jak Maria…

a Ty mnie obdarz RADOŚCIĄ

                                          / s.M.Hieronima

Modlitwa

Weź moje TERAZ Panie

weź iskrę mojej miłości

weź moją dobrą wolę

i daj jej moc wytrwałości.

Weź me postanowienia

gorące pragnienie NOWEGO

niech Twoja MIŁOŚĆ życie me zmienia

niech będę narzędziem POKOJU Twojego…

Pomóż mi TRWAĆ zawsze w Tobie

modlić się sercem, oddechem…

niech życie me będzie modlitwą –

modlitwa niech będzie mi chlebem…

                                          / s.M.Hieronima

 

KOCHAĆ

KOCHAĆ znaczy powstawać

iść z Tobą ręka w rękę

krok w krok ze swoim krzyżem

mimo, że jego brzemię

co krok powala na ziemię…

Ty wciąż podnosisz mnie z pyłu

bo sama powstawać nie mam siły…

i tylko wołam niemym wołaniem:

Ty WIESZ  że Cię kocham

Miłosierny Panie…

                            / s.M.Hieronima

 

Jak  glina

Abym była w Twych rękach

jak glina garncarza

z której uczynisz naczynie

Ty zrób z niej co zechcesz

dzban zwykły i prosty

z uchem jednym, czy dwoma lub bez…

mniej lub bardziej ozdobny

byle użyteczny

i poręczny w użyciu –

dzban „służebny”…

Panie… jednak najpierw

przygotuj tę glinę

by dzban z niej zrobiony

się nie rozpękł…

 

                     / s.M.Hieronima

 

 

 

Uwiodłeś mnie

 

 

„Uwiodłeś mnie Panie…”

a ja pozwoliłam się uwieść

zakochałeś mnie w sobie, poślubiłeś…

uczyniłeś swą oblubienicą

mnie, która jestem niczym…

Panie… jakże zdołam odpowiedzieć…

nie mam nic godnego Ciebie

tylko puste dłonie…

tylko serce spragnione Twej MIŁOŚCI…

chcę Cię kochać jak umiem

chcę bez reszty BYĆ Twoją…

Ty mnie prowadź

i pomóż KOCHAĆ wiernie.

                          / s.M.Hieronima

Komentarze 6 komentarzy

avatar

Wiersze sa bardzo piękne.Czytałam je w naszej grupie modlitewnej i uczestnicy byli zachwyceni.

avatar

Najfajniejszy jest „Pozwól sobie pomóc”… tak wiele tłumaczy 😉

avatar

Szczęść Boże

Wiersze cudowne .Widać , że pisane sercem przepełnionym miłością .

avatar

dzięki Siostro.wiersze piękne.

avatar

Gratuluje odwagi za wiersz „Nie było miejsca”

avatar

Piękne i głębia przemawia

Wyślij komentarz